Cześć, chłopaki, na budowach siedzę od 28 lat – od wykopów pod fundamenty w latach 90 po dzisiejsze podjazdy z kostki brukowej pod nowe domy w podmiejskich osiedlach. Widziałem już wszystko: podjazdy, które po roku wyglądały jakby ktoś je przejechał czołgiem, garaże, w których płyty pływały jak na wodzie, i kostkę, która falowała jak morze po sztormie.… Cały wpis…
